Krew potrzebna w każdej chwili
Kilkadziesiąt osób odpowiedziało na apel Starostwa Powiatowego w Brzozowie, które wespół z Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Rzeszowie, zorganizowało 7 czerwca akcję oddawania krwi. Dawcy to uczniowie brzozowskich szkół ponadgimnazjalnych, pracownicy starostwa oraz przedstawiciele różnych instytucji z powiatu brzozowskiego.
Młodzi chcą pomagać
- Młodzież była bardzo dobrze przygotowana. Widać, że orientuje się w sprawach krwiodawstwa i chce oddawać krew. To budujące, że młodzi ludzie nie są obojętni na los drugiego człowieka – powiedziała Natalia Szeregij, lekarz badający kandydatów na krwiodawców. Dobrze przygotowani, to znaczy zdrowi i po dobrym, ale niezbyt obfitym śniadaniu. Dzięki temu, po oddaniu 450 mililitrów krwi, organizm nie odczuwa negatywnych skutków tegoż „zabiegu”. – Wszystko w porządku. Czuję się znakomicie, nie ma żadnych problemów – poinformował po zejściu z fotela i odłączeniu od aparatury Paweł Raszka, tegoroczny maturzysta z Zespołu Szkół Ekonomicznych w Brzozowie. Potwierdził tym samym predyspozycje młodzieży do pomagania w ten sposób innym. Najczęstszą przyczyną, z powodu której uczniowie nie mogli oddać krwi, była niedowaga.
Nadciśnienie nie eliminuje
Kandydat na krwiodawcę nie może przechodzić wirusowej infekcji, anginy, zapalenia gardła nawet w początkowej fazie. Choroba bowiem może się rozwinąć, a następnie wirusem zarażony może zostać biorca. O chorobie przewlekłej natomiast należy poinformować lekarza dopuszczającego do oddawania krwi i po indywidualnym wywiadzie zadecyduje on, czy chętny zostanie zakwalifikowany jako dawca. Tak jest przykładowo z nadciśnieniem, które nie eliminuje z przyjęcia w szeregi krwiodawców. – Wszystko zależy od indywidualnych przypadków. Trudno nawet podawać wartości, kwalifikujące, bądź dyskwalifikujące dawcę. Rozmawiamy, pytamy o szczegóły, i wtedy decydujemy o tym, kto może oddać krew, a kto nie – stwierdza dr Natalia Szeregij. Krwiodawcą trudno natomiast zostać ludziom bardzo szczupłym i jednocześnie wysokim oraz mającym niskie ciśnienie.
Rodzinne tradycje
Paweł Raszka, krwiodawca z brzozowskiego „ekonomika”, kontynuuje rodzinne tradycje. Honorowymi krwiodawcami są już jego ojciec oraz brat. – Może przyjść chwila, że ja będę potrzebował krwi. Każdy musi mieć świadomość, że może znaleźć się w takiej sytuacji. Przy takim podejściu do sprawy nikogo nie trzeba będzie namawiać do oddawania krwi. Sam uczyniłem to po raz czwarty – mówi Paweł, który oprócz Brzozowa, oddaje też krew w sanockiej stacji krwiodawstwa. Twierdzi ponadto, że krwiodawstwo powinno być bardziej rozpowszechnione. Krew wszak potrzebna jest do ratowania życia. Powinno się o tym mówić, podkreślać i do krwiodawstwa zachęcać. Aż oddawanie krwi wejdzie nam w krew.
* * *
Krwiodawstwo – akcja społeczna mająca na celu pozyskiwanie krwi od osób zdrowych na rzecz osób wymagających transfuzji krwi (np. podczas operacji chirurgicznej) lub do produkcji preparatów krwiopochodnych. Krew pobiera się od dawców krwi w stacjach krwiodawstwa (stacjonarnych lub mobilnych – w specjalnych autobusach). Można to robić honorowo lub odpłatnie. Zabieg trwa od kilku do kilkunastu minut. Jednorazowo pobiera się 450 ml krwi (około 10% zawartości
układu krwionośnego).
Krew można oddać: 3 dni po przyjmowaniu piroksykamu lub leku z aspiryną, 7 dni po małym zabiegu chirurgicznym (w tym: ekstrakcji zęba, leczeniu kanałowym zęba), 2 tygodnie po zakończeniu przyjmowania antybiotyków, 4 tygodnie po przebytej chorobie zakaźnej, 48 godzin po szczepieniu przeciwko grypie i żółtaczce. Na kilka godzin przed zabiegiem należy spożyć lekki posiłek i napić się. Nie należy spożywać ciężkostrawnych posiłków, pić mocnej kawy ani mocnej herbaty.
Źródło: Wikipedia
|